Kategorie: Wszystkie | utwory
RSS
wtorek, 27 maja 2008

Znowu stało się to samo co zawsze :) Czyli bardzo długa przerwa w pisaniu. Wiem, ale narazie nie mam zbyt wiele czasu na pisanie. Chociaż nie zajmuje mi to wiele czasu, to jednak potrzebny jest spokoj i wewnętrzna chęć :), ktorej jak narazie mi brakuje.

Dlatego dodam coś co nie jest moje, ale bardzo mi śię podoba. Jest to tekst piosenki, zespołu Dropkick Murphys

Hello there my dearest love Today I write to you about our sons The boys start school today They're the spitting image of you in every way

Hey son it's Dad I hope this letter finds you well out of harm's way We saw the news today it frightened your Mom Now all she does is pray

If I lead will you follow? Will you follow if I lead?

Hey Melissa it's me don't be afraid I'm in good hands I'm gonna be home soon It's time to watch the children grow up I wanna be more than a voice on the phone

Thanks Ma I got your package today I love "The Fields Of Athenry" I swear I want 'em to play that song on the pipes At my funeral when I die

I stand alone in the distance And the foreground slowly moves

"We regret to inform you that on January 28th Sgt. Andrew Farrar died while serving his country in the Al-Anbar province of Iraq words cannot convey our sorrow"

When there's nothing on the horizon You've got nothing left to prove

If I lead will you follow?

poniedziałek, 14 kwietnia 2008

Dałaś mi drugie życie

Nowe, wspaniałe

Żeby zaraz potem odebrać

Dlaczego??

Nie wiem

Nigdy się nie dowiem

Nawet proste słowa wyjaśnienia

Nie wydobyły się z Twych ust

Wiosna nadeszła tak piękna

Dla mnie nie istnieje

Jest tylko szare życie

Jest tylko szara kurtyna

Przed mymi oczyma

Zasłoniła barwy tego świata

Przedstawienie życia się rozpocznie

Niestety z przyczyn technicznych

Kurtynę podniosą później

Za dzień...

Za tydzień...

... za rok

Podniosą gdy remont sceny

Sceny Świata, się zakończy

Rehabilitacja serca trwa

Desant wiosny

Tak nagły i nieoczekiwany

Zima znika

Przegrywając wojnę z czasem

Zieleń opanowuje świat

Mieniąc się tysiącami odcieni

Przynosząc radość wszystkim wokoło

Życie odradza się po długiej walce

Cykl powtarzający się każdego roku

Wojna Dobra ze Złem

Ciepła z Zimnem

Radości ze Smutkiem

Śpiew ptaków silniejszy

Zagłusza szum Miasta

Szelest młodych liści i szum trawy

Poruszających się na rześkim wietrze

Szepty zakochanych, śmiechy dzieci

Wiosna przybyła i pokonała Zimę

Słońce cieplej patrzy i ogrzewa

Nasze zmęczone Ciała

Stoję otoczony pięknem

Drzewo uschłe i martwe

Nie mam z kim dzielić radości

Drzewo bez liści wśród bujnej zieleni

Jedynymi towarzyszami

Ptaki na mych gałęziach

Szepczące mi, że zmartwychwstanę

Życie wypełni moje puste ciało

Wiosna zawita w mym sercu

Będę dzielił radość z innymi

Przyjdzie czas, kiedy pokonam smutek

Przyjdzie czas, kiedy żal odejdzie

Schowam je w skrzyni niepamięci

Szkoda czasu na rozpamiętywanie przeszłości

Wiosna wygra wojnę z Zimą

niedziela, 06 stycznia 2008

Nadeszła czarna chmura zapomnienia

Otuliła mnie swym płaszczem

Ciemniejszym od nocy

Czarniejszym od czerni

W ciemnościach zgubiłem drogę

Którą miałem przed oczyma

Była jasna i wiedziałem dokąd mnie prowadzi

Zniknęła

Błądziłem po omacku szukając oparcia

Nie potrafiłem, co chwilę potykałem się o skały

Gdy nagle poczułem kogoś przy swym boku

To Ty przyszłaś do mnie

W chwili strachu

Już sie poddałem, chciałem umrzeć

Wyciągnełaś mnie z toni

Sen, który miał być wieczny minął

Ciemność rozproszyło światło

Bijące od Ciebie

Nadszedł nowy dzień

piątek, 21 grudnia 2007

Zjawiłaś się u mych drzwi

Nie poznałem Cię

Przedstawiłaś się

Nie uwierzyłem

Przyjdź jutro

Dzisiaj nie mam czasu

Nagle poczułem chłód

Lęk pojawił się niespodziewanie

Nie będzie żadnego jutra

Nie będzie blasku słońca o poranku

Nie będzie zapachu kwiatów

Nadchodzi Nicość i Zapomnienie

Kiedy Śmierć zagląda Ci w oczy

Widzisz wszystko co minęło

Przyszłość juz nie za mgłą

Lecz za kurtyną, czarną jak smoła

A Ty nigdy nie zdołasz juz jej unieść

Gdy koniec żywota nadchodzi

Zastanawiasz sie co zostawileś

Jak ludzie będą Cię pamietać

Dobry, okrytny

Porządny, podły

Pamiętaj, nie wiesz kiedy

Nie wiesz gdzie, Cię znajdzie

Więc myśl o niej,jakby miala nadejść

Jutro, za chwile, teraz...

Żyj godnie

Aby ludzie dobrze Cię zapamietali

Otaczające płomienie nie palą

Gorąco nie dusi

Widze widma wędrujące po tym świecie

Skute łańcuchami ognia

Wijące sie w milczącym cierpieniu

Nie słychać niczego poza odgłosami ognia i lawy

Pokrywajacymi swiat aż po krańce tego świata

Czy tak wyglada piekło?

Czy właśnie tak wygląda miejsce

Wiecznej kary?

Stoi w złotej zbroi

Na górze śmierci

Samotnie lecz zwycięski

Pokonał granicę

Przestał być człowiekiem

Jest bliżej Boga

Widzi coś czego my

Nigdy nie ujrzymy

Musimy sie tam znależć

Na górze, gdzie on stoi

Dumny i szczęśliwy

Bez zbroi, bez miecza

Nadzy, ale silni

Też tam dojdziemy

Każdy wybiera własną drogę

... do Nieśmiertelności

czwartek, 20 września 2007

nie pisalem dlugo poniewaz pisze wtedy kiedy czuje, ze mam pisac :)

Bylem w Anglii aby zarobic na szkole, i na perkusje. Tyle odpowiedzi na pytania.

piątek, 19 stycznia 2007
Jestem
Zawsze Przy Tobie
Kiedy odchodze słabniesz
Sił brakuje Ci
Zasypiasz i śnisz

To ja
Żywię się Twoją energią
Żyję dzięki Tobie
Czuję dzięki Tobie

Zostań ze mną
Karm mnie
Kochaj mnie

Jak przestaniesz umrę
Zostanie ze mnie marny pył
Który nie nazywa się człowiekiem
Lecz marną Kreaturą
Polującą na ludzi
Karmiącą sie emocjami
piątek, 12 stycznia 2007
Skradzione pocałunki
W piwnicy Świata
Ludzie widza
Zazdroszcza szczescia

Kiedy to sie stalo??
w najmniej spodziewanej chwili
Czemu to sie stalo??
Nie wiem do teraz

Ale musial byc ten moment
Musialo byc To miejsce
Czemu nie teraz
Czemu nie tutaj

Zycie toczy sie dalej
Cos sie zmienilo
Bog dal nam spokoj
Niech pozwoli rozwinac
Skrzydla milosci nad Ziemia zepsucia

Swiat traci barwy
Dzwieki miasta zanikaja
Zapach cywilazcji wywietrzal

Milosc barw nabrala
Melodia szczescia gra w glowie
Zapachy kwiatow w zimie

Patrzec w Jej twarz
Czuc Jej Zapach
Spelnienie najskrytszych marzen
Zatracic sie
Zjednoczyc w uscisku milosci

Zostawcie nas
Dajcie nam zyc
 





środa, 10 stycznia 2007
nie moge bez Ciebie życ
Te słowa spadly jak grom z jasnego nieba
słowa ranią gorzej od noża
Ale te byly jak balsam leczący wszystkie rany

Poczulem sie potrzebny
Poczulem sie kochany
Poczulem sie wspaniale

Ilez słowa moga zmienic
Ilez potrafia dac radosci
Ilez potrafia zniszczyc
I zbudowac

Ale slowa to nie wszystko
Czyny, ktore za nimi idą daja obraz
Tego jakimi ludzmi jestemy

Ale bez słów, nie rozumielibysmy czynow
Wiec razem musza isc przez życie
razem pokazywac ścieżki nam, marnym istotom

Uważamy sie za obraz Boga
Ale kim jest Bóg, skoro za słowem nie ma czynu??

poniedziałek, 08 stycznia 2007
bardzo dawno mnie tu nie było. Blog ten przyniosł mi wiele przykrości. Życie robi nam różne niespodzianki. Rani wielokrotnie. Bóg ktorego tak wszyscy kochaja, mogłby czasem sie nie wtrąca w ludzkie sprawy. I przestac niszczyc coś co jest dla kogoś najcenniejsze na świecie. Po dzisiejszym dniu ten blog powinien zniknac z tego swiata. Jak narazie to suma szczesliwych chwil i upadkow. Ale nie moge powiedziec, ze bylem najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie kilka razy w roku. Bo tak nie jest. Jak z kims jestesmy, to kogos kochamy. Nie jestesmy dlatego ze chcemy sobie pouzywac. Jakby tak bylo to poszedlbym sobie do pewnego miejsca gdzie moge to zrobic bez problemu. Ja czuje, jestem istotą wrazliwa. Ale czy to znaczy, ze nie mozna mi ufac, ze moje uczucia nie sa szczere?? Że tylkokrotnie zostalem raniony, porzucany. Powinienem tracic wiare w milosc. Ale trwalem wierzylem i szukalem dalej. Porazka, sie zdarza. Ale jestemy ludzmi i w naszej naturze jest podnoszenie sie z kolan
Spogladac ciagle z podniesiona glowa i nie patrzec w przeszlosc. Czy to znaczy, ze nie mozna mi ufac?? Czy dalem jakikolwiek powod do tego, fizyczny powod, ze mi ufac nie mozna??
wtorek, 09 maja 2006
pozdrowionka z Anglii, nic teraz nie pisze bo nie ma czasu :) teraz ciezka praca na wyspach brytyjskich, jak tylko znajde wolna chwile to napisze troche nowych rzeczy. Pozdrawiam
sobota, 25 lutego 2006
Przedstawiam państwu Nowa Kapelę, która dzisiaj zostala oficjanie utworzona.
Mamy problem z wokalista, Ja mam zaszczyt byc perkusistą. :D:D Taka mała zmiana planów. Z basu przerzucilem się na perkusję :) Teraz juz wszystko pojdzie jak po maśle. Dzisiaj pierwsza proba, pierwsza piosenka :D Bardzo się z tego cieszę
 
1 , 2 , 3
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30